Dania głowne,  JADŁOSPIS

Strąk talerz z brukselką w sosie śmietanowo-winnym

Rośliny strączkowe to nieodłączny element diety wegetariańskiej. Dobre źródło białka i błonnika pokarmowego, świetnie się sprawdzają zarówno jako baza jak i dodatek do wielu dań. Szkoda, że nie są doceniane przez szersze grono konsumentów, bo ich niepozorne na pierwszy kęs smaki w połączeniu z zaledwie kilkoma składnikami potrafią zaskakiwać.

Na 4 porcje potrzebujemy:

– 300g brukselki,
– 200g fasolki szparagowej żółtej (mrożonej lub konserwowej – u mnie typowo: wersja ekspres, czyli fasolka konserwowa),
– 150g ciecierzycy konserwowej,
– 1 średnia cebula,
– 100ml śmietanki 30%,
– 100ml białego wina,
– 3/4 szklanki bulionu warzywnego (może być kostka),
– 2 łyżki masła,
– 3 łyżki oleju,
– sól, pieprz,
– parmezan tarty (2 łyżki na porcję)

  • Sos

    1. Na średnim ogniu, w głębszej patelni lub rondelku rozpuszczamy 2 łyżki masła.

    2. Wrzucamy drobno posiekaną cebulę, doprawiamy solą i pieprzem.

    3. Smażymy 2 minuty, następnie zalewamy winem. Mieszamy i zmniejszamy ogień. Redukujemy ok. 15 minut na małym ogniu.

    4. Do gotującego się sosu wlewamy śmietankę, dokładnie mieszamy. Gotujemy ok. 10 minut na małym ogniu, aż sos zgęstnieje.
  • Warzywka

    1. Fasolkę wsypujemy do garnka z lekko osoloną, wrzącą wodą. Gotujemy do miękkości ok. 8-10 minut, odcedzić (jeśli używamy fasolki konserwowej, pomijamy ten krok).

    2. Na dużej patelni rozgrzewamy 3 łyżki oleju. Na gorący olej wrzucamy (surowe) połówki brukselek. Smażymy po kilka minut z każdej strony (daj im chwilę, niech się ładnie zarumienią!), zalewamy je 3/4 szklanki bulionu. Gotujemy ok. 5 minut aż woda w większości wyparuje.

    3. Dorzucamy na patelnię fasolkę szparagową i ciecierzycę. Po kilku minutach zalewamy warzywa przygotowanym wcześniej sosem śmietanowym. Dokładnie mieszamy.

    4. Gorące danie posypujemy parmezanem… Gotowe! Świetnie smakuje ze świeżą, chrupiącą bagietką 🙂

MAKRO

Porcja (1/4) ma 390 kcal
15 g białka, 25g tłuszczu, 17g węglowodanów


Węglowodanów mało, bo jest jeszcze margines na ich dorzucenie w formie bagietki, ryżu lub makaronu… 🙂

Tylko nie zapomnijcie o parmezanie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *